... no bo tradycją nazwać niczego nie możesz. I nie
możesz uchwałą specjalną zarządzić ani jej ustanowić. Kto inaczej
sądzi, świeci jak zgasła świeczka na słonecznym dworze. Tradycja to
dąb, który tysiąc lat rósł w górę. Niech nikt kiełka małego z dębem
nie przymierza. Tradycja naszych dziejów jest warownym murem, to
jest właśnie kolęda, świąteczna wieczerza... To jest ludu śpiewanie,
to jest ojców mowa, to jest nasza historia, której się nie zmieni. A
to co dookoła powstaje, od nowa, to jest nasza codzienność, w której
my żyjemy.